Załamuje się powoli patrząc czego ludzie na co dzień słuchają.
Zdajesz sobie sprawę, że nie jesteś raczej uprawniony do podobnych sądów, zważywszy na to, jak wielu ludzi powiedziałoby to samo w odniesieniu do tego, co ty sam tutaj przedstawiłeś. Ja wolę powstrzymywać się od podobnych sądów, ale tylko dlatego, że staram się nie dyskryminować czegoś tylko dlatego, że tego nie rozumiem.
Jego Kozackie bity wraz z trafiającym do każdego mądrym i ładnie ubranym w słowa przekazem trafia do mnie w stu procentach normy.
Nie mówiąc o tym, że to stwierdzenie jest całkiem niegramatyczne, to nie, bynajmniej nie trafiającym do wszystkich. Może to nie być powód do dumy, zwłaszcza w oczach takich jak ty, ale do mnie na przykład zupełnie to nie trafia. I znam wielu ludzi, do których trafia nawet mniej niż do mnie.
Co do Eminema , z faktu że jesteś polakiem powinieneś już go nie lubić..
Czy to ma być krytyka muzyki? To już nawet nie podchodzi pod patriotyzm - to już prędzej ksenofobia.
dla mnie jest sztuczny i za sam ryj bił bym go po kasku
Znów to samo. Jeśli chcesz uciekać się do przemocy tylko dlatego, że nie podoba ci się czyjaś twarz, to może powinieneś udać się do psychologa, bo nie jest to pomocna cecha, jeśli chcesz być członkiem społeczeństwa. Wybacz, że jestem tu nie dosadny, ale na prawdę nie lubię podobnych tekstów. Z własną twarzą każdy z nas się urodził i nie ma na nią wpływu. Już nie mówiąc o tym, że nie jest to bynajmniej krytyka muzyczna, a zwykłe uprzedzenia. Czy w ogóle zadałeś sobie trud przesłuchania tego, co mieszasz z błotem?
Co do Justina Biebera, to posłuchałem właśnie kilku kawałków na Youtubie, i do mnie też nie trafia za bardzo. Była może jedna piosenka, która jako tako mi w ucho wpadała. Ale tak: z pewnością nie jestem wystylizowany na pedała. Prawda, może nie być ideałem męskości, ale do diabła wygląda jak zwyczajny chłopak. Do tego ma naprawdę niezły głos i porządną prezencję. Nie jestem specjalistą ale nie widzę w nim niczego strasznego. To, że gra pop nie dyskryminuje go przecież, na taką muzykę też jest popyt i to jak widać całkiem spory.
O Lady Gadze też nie będę nic mówił, bo to kolejny przykład tego, co całkiem do mnie nie trafia i czego nie rozumiem

Ja sam słucham rzeczy, które pewnie nie trafią do większości z tu obecnych, ale jak już dajemy przykłady, to dam i coś od siebie:
A teraz możecie mnie mieszać z błotem
